Tak, to prawda... Miałam urodziny. Nie powiem które, bo to taka słodka tajemnica, ale nie po to piszę bloga, aby się przechwalać moim wręcz zwariowanym życiem tylko po to, żeby uświadomić wam w jakim super pysznych okolicznościach można spędzić przyjacielską imprezkę... A więc dzisiaj przedstawię wam pomysł na tęczowy tort...
SKŁADNIKI:
Ciasto:
* 6 jaj
* 1 szklanka cukru
* 0,5 szklanki mąki tortowej
* 0,5 szklanki mąki kartoflanej
* 1 łyżeczka proszku do pieczenia
* 4 barwniki spożywcze (niebieski, zielony, żółty, czerwony)
Masa:
* 3 kremówki 30% (200 ml)
* 4 łyżeczki żelatyny
* pół szklanki gorącej wody
* 3 łyżki cukru pudru (jeżeli ktoś lubi mocno słodką masę, dodać więcej)
* barwnik spożywczy (dowolny kolor)
WYKONANIE:
Ubijamy białka z cukrem. Dodajemy żółtka i miksujemy. Przesiewamy mąki i proszek mieszają ciasto. Dzielimy ciasto na 4 części. Do każdej z nich wlewamy inny barwnik (mniej więcej po pół tubki). Każde ciasto pieczemy osobno w jednej tortownicy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez 25 minut.
Masę ubijamy z kremówek. Do pół szklanki wody dodajemy żelatynę, a gdy ostygnie dodajemy ją do masy. Na koniec dodajemy cukier puder i miksujemy(nie za długo, aby masa się nie zważyła).
Cisto układamy w dowolnej kolejności, lecz lepszy efekt daje ułożenie według kolorów tęczy. Każde ciasto przekładamy białą masą. Na koniec dodajemy do reszty masy barwnik (w moim przypadku był to czerwony pomieszany z żółtym) i smarujemy boki i górę tortu.
Technika przybrania tortu urodzinowego jest absolutnie dowolna :)
Wasza Anielka <3


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz