Ostatnio znalazłam w internecie ciekawy obrazek. Był to tort w kształcie 'Ciasteczkowego Potwora'. Od razu zapragnęłam upiec takie ciasto. A skoro moi rodzice 14 lipca mieli rocznice ślubu, postanowiłam zrobić im niespodziankę. Oto efekt (patrz na zdj. powyżej). Oczywiście nie widziałam jak wygląda w środku. Więc przepis jest mój:
SKŁADNIKI:
Biszkopt:
*6 jaj
*1 szklanka cukru
*1 szklanka mąki tortowej
*2 łyżki mąki kartoflanej
*2 łyżeczki proszku do pieczenia
Masa:
*2 śmietanki 30%
*2 niebieskie galaretki wieloowocowe
*2 szklanki wrzątku
Dodatkowo:
*ciasteczka
*maliny
WYKONANIE:
Robimy biszkopt. Białka oddzielamy od żółtek. Ubijamy białka. Dosypujemy cukier i miksujemy. Dodajemy żółtka i ponownie miksujemy. Następnie przesiewamy mąki, proszek i mieszamy. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na 25 minut.
Robimy masę. Galaretki wsypujemy do wrzątku. Mieszamy, żeby nie zostały kawałki cukru i odstawiamy do zgęstnienia do zimnej wody. Gdy galaretka będzie już gęstnieć, ubijamy śmietankę, ale nie za długo, aby nie zważyła się. Gdy śmietana będzie już ubita dodajemy lekko lejącą się galaretkę. Miksujemy.
Biszkopt, który wcześniej odstawiliśmy do ostygnięcia dzielimy na 3 części. Na pierwszą i drugą część wykładamy masę i maliny. Kładziemy na to ostatnią część i rozkładamy resztę masy po całym cieście.
Sypiemy na to wiórki kokosowe, które będą odgrywać rolę futerka. Teraz dekorujemy naszego potwora. Oczy robimy z jasnych okrągłych ciasteczek i malutkich kakaowych. W ustach ma okrągłe ciasteczka z kawałkami czekolady.
Tak przygotowany tort należy włożyć do lodówki na minimum godzinę, aby nie rozrzedziła się masa. Mam nadzieję, że wyjdzie wam tak samo smaczny jak mi. Życzę powodzenia!
Anielka :*


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz