SKŁADNIKI:
* 4 szklanki mąki
* 1,5 kostki masła
* 5 żółtek
* 1, 5 szklanki cukru pudru
* 1 łyżeczka proszku do pieczenia
* 4 łyżeczki kakao
WYKONANIE:
Na stolnice wysypujemy mąkę, a na nią wszystkie składniki. Ugniatamy na jednolitą masę. Gdy ciasto będzie już gotowe dzielimy je na 2 części. Jedną odkładamy na bok, a drugą kładziemy na stolnicę. Robimy delikatny dołek, wsypujemy kakao i wgniatamy w ciasto. Gdy już obie kulki będą gotowe należy odłożyć je do zamrażalki na około 35-40 minut. Wyciągamy ciasto i rozwałkowujemy na stole obydwie części. Różyczki tworzymy z pięciu kółek - dwóch czarnych i trzech białych lub odwrotnie. Wycinamy kółka i układamy je tak aby nachodziły na siebie końcami w odpowiedniej kolejności ,czyli biały, czarny, biały, czarny i biały. Zwijamy w rulonik. Powstałe ciasteczko dzielmy na dwie części. Tworzą nam się dwie róże. Robimy tak, aż skończy nam się ciasto. Różyczki kładziemy na blachę przykrytą papierem do pieczenia i wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni Celcjusza. Pieczemy około 45 minut.
Tak wykonane różyczki można podać do kawy, lodów czy po prostu gdy ma się ochotę przekąsić coś słodkiego. Najlepsze są oczywiście na zimno, ale gdy ktoś jest potężnym łakomczuchem nie zaszkodzą mu prosto z pieca ( o ile się nie poparzy). Dziękuję serdecznie za obejrzenie tego posta i mam nadzieję, że przyda się podczas np. miłych romantycznych wieczorów.
Do zobaczenia!
Anielka :P

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz